22 września 2014

Jesień


Z racji tego, że już jutro mamy kalendarzową jesień, postanowiłam właśnie tej porze roku poświęcić ten post.
Prawie wszyscy uwielbiamy wylegiwać się w łóżku z komputerem/książką, popijać ulubioną herbatkę, do tego opatulić się w koc i zapalić ulubioną świeczkę. Nawet jeśli musimy wyjść na zewnątrz, szeleszczące pod stopami liście potrafią zrekompensować niską temperaturę.
Przygotowałam wam listę rzeczy, czemu właśnie jesień jest moją ulubioną porą roku.
  1. Kurtki, kurteczki, płaszczyki. 
    Inaczej odzienie wierzchnie. Osobiście uwielbiam ubierać się "na cebulkę". Obecnie w sklepach jest tyle różnych, naprawdę fajnych modeli tej części garderoby, że każdy może dobrać coś do swojej... osobowości.
  2. Swetry. 
    Banalnie, ale osobiście nosiłabym je najchętniej przez cały rok. Zakrywają to i tamto i są niesamowicie przytulne. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. 
  3. Kawa.
    Mimo, że piję ją przez okrągły rok, w okresie jesienno-zimowym smakuje jakoś tak... lepiej. Poranki są nieco zimniejsze i to właśnie kawa potrafi mnie jak nic postawić na nogi.
  4. Drzewa.
    A mianowicie ich wygląd. Uwielbiam po prostu tę całą aurę, jaką tworzą różnokolorowe liście leżące na chodniku i słońce przebijające się przez nagie gałęzie... Mmmm....
  5. Studia.
    Dziwnie to zabrzmi, ale lubię powroty do szkoły/studia. Nie potrafię tego wyjaśnić, ale jest w nich coś takiego fajnego... Spotkanie znajomych, których nie widziało się przez całe wakacje, kupowanie "wyprawki" do szkoły... Zwykle ten zapał utrzymuje się przez dwa tygodnie. ;)
  6. 1 listopada.
    Wraz moją koleżanką uznałyśmy, że jest to najlepszy dzień w roku. Nie wiem, czy wynika to trochę z naszego głęboko ukrytego, mrocznego wnętrza... Tak czy inaczej, uwielbiam to, jak wieczorem wyglądają cmentarze, i to, że ten jeden dzień w roku przypominamy sobie o naszych zmarłych bliskich. Jest to idealny czas na wszelkie refleksje, a jesienna pogoda idealnie w tym pomaga.
  7. KOLORY!
    Jako, że moim ulubionym kolorem jest kolor brązowy, w tej porze roku czuję się jak w niebie. Wszystkie odcienie brązu, pomarańczu, czerwieni i żółci, gdzie tylko nie spojrzę. RAJ!
No dobra... Jest też i ciemna strona jesieni, której nienawidzę... A jest to... Sezon na chorowanie. Jak na złość właśnie zaczyna mnie coś brać! 

Na samą myśl, że już niedługo wszystkie te rzeczy się urzeczywistnią, dostaję jakiejś takiej wewnętrznej euforii. 
A jaka jest Twoja ulubiona pora roku?
Może tak jak ja uwielbiasz jesień? Napisz o tym w komentarzu! :)
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Zapraszam bardzo serdecznie na facebook'a! :)
Kolejna notka jest już w przygotowaniu, więc jeśli choroba mnie totalnie nie rozłoży, już niedługo ją ujrzycie!

6 komentarzy:

  1. Super post! Dla kawy wstaję z łóżka :D Choroba już za mną :P
    Pozdrawiam i zapraszam :)
    http://wupeeljot.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się jak to wszystko ujęłaś. Spodobał mi się również sposób w jaki piszesz.
    Czuję się obserwowana, baby girl.
    cry-yumi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny motywujący post, szczególnie dla osób ,które nie przepadają za jesienią :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. też kocham sweterki i kawę ^^
    super post, mega pozytywny :D

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieple sweterki ;)
    Ja uwielbiam lezec pod kocykiem i ogladac opadajace liscie ;)

    zapraszam: gertrama.blogspot.com
    obserwujemy? Odp u mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jesień lubię tylko i wyłącznie z tego względu, że trzeciego listopada są moje urodziny :P Pozdrawiam!

    klaudr.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń